wstecz


„Najważniejsze to nie poddawać się i iść do przodu…”

... a to, że chodzenie nie należy do najprostszych czynności wie najlepiej osoba, która całe życie porusza się o kulach. Robert Pasko, 35-letni mieszkaniec Pościsz i wielokrotny laureat zawodów sportowych. Zainteresowanie sportem, zwłaszcza pływaniem i biegami rozwinęło się z momentem przystąpienia do Klubu Sportowego "START" w Szczecinie oraz działalności w Oddziale Miejskim Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Krajoznawczego w Policach. Były to lata Robert Pasko - sportowiec z Pościsz 90-te i wspaniałą pamiątką z tego okresu, jak podkreśla Robert, są dyplomy za osiągnięcia sportowe oraz medale: za udział  w Mistrzostwach Polski Inwalidów w Pływaniu (Rzeszów 1989 r.) oraz medal za zajęcie III miejsca w  Mistrzostwach w Szczecinie, w 1992 r. Po zakończeniu edukacji w placówkach, gdzie możliwe było prowadzenie zarówno terapii jak i rehabili-tacji, powrócił na stałe do rodzinnego domu w Pościszach. Dopiero po 7 latach przypom-niał sobie o dawnych pasjach i zaintereso-waniach, zaczął też rozwijać nowe umie-jętności, jak haftowanie.

Praca Roberta Pasko - sportowca z Pościsz Dzięki utworzonym Warsztatom Terapii Zajęciowej w Międzyrzecu Podlaskim zdobył nowych przyjaciół, nabrał pewności siebie i stał się bardziej samodzielny. Natomiast wyszywanie zostało jego pasją i to do tego stopnia, że jakość prac Roberta została doceniona przez osoby prywatne, dla których niejednokrotnie wykonywał hafty na zamówienie. Swoje dziergane obrazy wys-tawia także na aukcjach, np. podczas organizowanej w Międzyrzecu Podlaskim akcji Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. – Robię dobry uczynek. To w końcu dla dzieci… - podkreśla Robert.

Robert Pasko - sportowiec z Pościsz Dzięki życzliwym osobom ponowił trenin-gi, zaczął korzystać z pływalni i siłowni – co pomaga mu w utrzymaniu dobrej formy. W 2001 r. otrzymał medal za udział w Olim-piadzie Specjalnej (Zalutyń), natomiast czte-ry lata później zdobył I miejsce w XI Ogól-nopolskich Biegach im. ks. Stanisława Brzóski w kategorii: SPRAWNI INACZEJ na dystansie 10 km (Łuków 2005 r.). Ten sam wynik – I miejsce - powtórzył rok później w XII już Biegach, w tej samej kategorii. Także sukcesem dla naszego sportowca, zwycięskim I miejscem, zakończyły się VIII Powiatowe Biegi Uliczne Konstytucji 3 Maja (Radzyń Podlaski 2006 r.). Cykliczną imprezą sportową, w której chętnie uczestniczy Robert są Biegi Sapiehów w Kodniu, gdzie za udział otrzymał dwa medale (za VI i VII Bieg w 2005 i 2006 roku). Pokonał wtedy pełny dystans zaliczając trasę o kulach. Pamiątką tych wydarzeń, o których bardzo chętnie opowiada, są nagrody rzeczowe i medale. Warto jeszcze wspomnieć, że ostatnimi imprezami sportowymi z jego udziałem były: X Jesienne Uliczne Biegi Niepodległości w Międzyrzecu Podlaskim oraz XIV Łukowskie Uliczne Biegi Niepodległości. W tych ostatnich w kategorii: SPRAWNI INACZEJ zajął zwycięskie I miejsce.

Robert Pasko - sportowiec z Pościsz Formę, Robert zawdzięcza sam sobie, gdyż musi wykazać wiele samozaparcia i silnej woli, by utrzymać kondycję – na tyle dobrą, na ile pozwala mu jego niepełnosprawność. Do zawodów przygotowuje się sam – wtedy biegam, trenuję przynajmniej dwa razy w tygodniu – podkreśla. Dystanse, które pokonuje podczas własnych treningów to 3,5km do 15km. Robert wybiera wtedy trasy rzadko uczęszczane, bo - ludzie widząc mnie biegnącego z pomocą kul potrafią reagować bardzo różnie – skarży się. – Traktują mnie jak dziwoląga – dodaje po chwili. Chociaż takie sytuacje zdarzają się rzadko, to przykre jest, że nasze społeczeństwo jest tak mało tolerancyjne (!) Ci, którzy znają Roberta albo spotkali go na swojej drodze – dosłownie, bo sytuacja zmusza go do korzystania z życzliwości ludzkiej i dobrodziejstwa posiadania przez innych samochodu – wiedzą, że jest osobą bardzo kontaktową, pozytywnie nastawioną do ludzi. Potrafi docenić okazaną mu pomoc i cieszy się z każdej możliwości rozmowy.

Zapytany o marzenia, życzenia do spełnienia bez namysłu odparł, że chciałby pokonać dystans 20km, znaleźć w końcu pracę i… kogoś poznać – tę drugą połowę. Bowiem nie ma nic gorszego od samotności.

wstecz